Dominika & Jędrek, Ślub w Bagatelce
Jak doprowadzić kilkadziesiąt osób do łez (szczęścia) w ciągu zaledwie 30 sekund? Oni to potrafią. Mistrzowie budowania nastroju i pisania listów, które zmiękczą nawet największego twardziela – nawet świadkowi się nie upiekło. Znają się na dobrej organizacji, wiedzą dokładnie, czego chcą i nie boją się o to zawalczyć. Mają oko do detali, było to widać na każdym kroku. Ich ślub miał być zwieńczeniem marzeń i wszystko wskazuje na to, że taki właśnie był. Klimatyczne miejsce, retro auto, obłędna koronkowa suknia ślubna Milla Nova z trenem, ślub w zabytkowym kościele i całe mnóstwo zdarzeń i emocji, które mieliśmy przyjemność dla nich uwiecznić.
Na miejsce wesela wybrali obiekt, który często pojawia się wśród najbardziej polecanych miejsc na ślub w Wielkopolsce. Trafił również na naszą listę – jeśli jesteście na etapie poszukiwania idealnej miejscówki na wesele niedaleko Poznania, to musicie do niej zajrzeć, bo wymieniamy tam najbardziej fotogeniczne ślubne adresy na mapie Wielkopolski! Bagatelka świetnie wpisuje się w klimat wesel boho i greenery wedding, więc doskonale pasowała do estetycznych oczekiwań Dominiki i Jędrka.
Jak zauważył w swojej przemowie pan młody, w tym dniu nic nie było przypadkowe, od dekoracji sali w stylu boho, aż po piosenki, które znalazły się na weselnej playliście. À propos, musicie wiedzieć, że nasi nowożeńcy poznali się przy utworze „Get lucky” Daft Punk… Przypadek? No chyba nie! Los im sprzyja, nie dość, że stawia na ich drodze ludzi, którzy skoczyliby za nimi w ogień, to jeszcze nawet wiszące nad naszymi głowami pandemiczne ograniczenia nie zdołały pokrzyżować ich ambitnych planów. I tak mimo pewnych obaw ślub odbył się w wyznaczonym terminie. No ba, nawet do pogody mieli szczęście, bo choć był to sierpniowy ślub, od rana zapowiadało się, że to będzie ślub w deszczu, ale okienka pogodowe rozłożyły się tak, że nasi państwo młodzi jednak nie zmokli. Gdy po przyjeździe do Bagatelki nadzieje na życzenia pod chmurką zaczynały blednąć, jak gdyby nigdy nic wyszło piękne słońce.
W harmonogramie dnia państwo młodzi przewidzieli sporo atrakcji weselnych, ale na wszystko był czas – to jest właśnie ten plus dobrze skonstruowanego planu! W ich reportażu ślubnym z Bagatelki mogliśmy pokazać i niepohamowaną radość i chwile wzruszenia (podziękowania dla rodziców i koperty rozłożyły na łopatki wszystkich, z ekipą foto włącznie), niespieszne pogaduchy w stylu slow wedding w Wielkopolsce, no i dzikie harce na parkiecie. Nie zabrakło też momentów komicznych: była lekcja składania poszetki z tatą, świadkiem i… wujkiem Google oraz zapinanie sukni metodą „na widelec” – jeśli maleńkie guziczki nie będą chciały z Wami współpracować, wypróbujcie ten sposób, bo działa jak magia, nawet wtedy, gdy ręce drżą z przejęcia! Działo się tyle, że sami nie wiemy, o czym Wam jeszcze wspomnieć, więc najlepiej będzie, jeśli po prostu obejrzycie w całości historię ślubną Dominiki i Jędrka.
A, jeśli wciągnie Was wizualna opowieść o miłości tych dwojga, to zerknijcie jeszcze na ich zjawiskowy plener poślubny w Lubiążu (jeden z naszych ulubionych) – nie pożałujecie.
Suknia: Milla Nova
Makijaż: Karolina Mikołajczyk Makeup Studio
Fryzura: Pracownia Wizażu Aleksandra Aszyk
Kolczyki: ANIA KRUK
Buty: Kotyl
Bukiet i oprawa florystyczna: Pracownia Zieleni
Garnitur: Bytom – sztuka krawiectwa od 1945
Miejsce wesela: Bagatelka Centrum Rekreacyjno – Hotelowe