Zaczniemy żartobliwie, bo musimy przyznać, że Ania i Patryk zafundowali nam niezły maraton. 😀 Do dzisiaj zastanawiamy się, jak daliśmy radę sfotografować wszystko to, co przygotowali na ten dzień. Na takich ślubach jeszcze bardziej doceniamy to, że działamy zawsze we dwoje i współczujemy fotografom ślubnym, którzy muszą radzić sobie solo. 😉 Już od pierwszego spotkania wiedzieliśmy, że mamy do czynienia z parą perfekcjonistów, w dodatku tak ambitnych, że większość dekoracji postanowili wykonać sami. Ich ślub i wesele to najlepszy dowód na to, że chcieć to móc i że ślub DIY to nie dziwny wymysł, tylko świetny sposób na to, by oprawa ślubna w pełni oddawała gust młodej pary i nie wiązała się z wielkimi nakładami finansowymi.

Zawsze doceniamy trud włożony w przygotowania do ślubu i wesela, dlatego staramy się pokazać wszystkie elementy, które przyszli nowożeńcy przygotowali na tę okazję. Ania i Patryk zadbali o to, by całość została dopięta na ostatni guzik. Ślubne dekoracje doskonale odzwierciedlały to, kim są i co lubią. Często na spotkaniach z Wami mówimy, że dzień ślubu powinien być w pełni dopasowany do Waszych oczekiwań i preferencji, skrojony na Waszą miarę. Tutaj każdy najdrobniejszy szczegół został przemyślany i wykonany z ogromnym pietyzmem, od stempla wykorzystywanego do zaproszeń ślubnych, poprzez drewniane drogowskazy i oprawę ślubu plenerowego, aż po księżycówkę, którą państwo młodzi podarowali swoim gościom. Ania i Patryk postawili na wesele w naturalnym stylu,  dało się wyczuć inspiracje na pograniczu ślubu rustykalnego, ślubu boho oraz greenery wedding – spore pole do popisu dla artystycznej fotografii ślubnej. Na sali dominowała biel i zieleń. Prosto, naturalnie, pięknie.

Wnętrza Pałacu Śródka to raj dla takich fotografów ślubnych jak my, którzy kochają klimatyczne wnętrza z duszą. Obrazy na ścianach, drewniane schody i meble, delikatne promienie światła nieśmiało zaglądające przez szyby – tak, tak, to właśnie uwielbiamy i mamy nadzieję, że będziemy jeszcze mieli okazję wykonać niejeden reportaż ślubny w tym wyjątkowym miejscu.

Na dobrym ślubie nie może zabraknąć motylków w brzuchu, uśmiechów, zabawy do białego rana i kilku łez szczęścia (na te ostatnie Ania i Patryk przygotowali specjalne chusteczki). Wszystkie te warunki zostały spełnione. Ujęło nas zaangażowanie członków rodziny w to, by ten dzień zapadł wszystkim w pamięć – wzruszające przemówienie taty Ani, 26-letni szampan przechowywany specjalnie na tę okazję, niespodzianka od rodziców w postaci spektakularnego pokazu laserowego. Atrakcji i zwrotów akcji było tak wiele, że nie zdążyliśmy się obejrzeć, a już zaczynały się oczepiny. Piękna suknia Ani tańczyła razem z nią, a wybuchów dzikiej radości i autentycznego szczęścia nie było końca.

W ciągu kilkunastu godzin spędzonych z Anią, Patrykiem i ich bliskimi zgromadziliśmy tak wiele materiału, że nie mamy pojęcia jak zmieścimy tutaj przekrój przez cały reportaż ślubny. Jedno jest pewne, był to jeden z tych ślubów, które na długo pozostają w pamięci i sercach tych, którzy mieli zaszczyt w nich uczestniczyć.

Miejsce: Pałac Śródka
Suknia: Atelier Boda
Dodatki: A Dream Twig
Makijaż i fryzura: Stolarnia (Magdalena Kocurek)
Garnitur i dodatki: Kubenz
Barber: Locky Balboa
Obrączki: Arpelc
Zespół: GoodNight